Pod lupą

[Polskie kosmetyki naturalne] MYDLAMO

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić do przeczytania krótkiego wywiadu z Kasią, która jest właścicielką marki MYDLAMO 🙂 W ofercie tej marki znajdziecie naturalne mydła, musy, peelingi i nie tylko.

A jeśli chcecie wygrać jeden z trzech zestawów kosmetyków MYDLAMO – zapraszam do udziału w konkursie 🙂


  1. NzP: Kiedy powstała marka MYDLAMO i skąd pomysł na jej założenie?

Marka powstała niespełna rok temu. Pierwotnie nazwa miała być inna. Obecna powstała przypadkowo przez literówkę w smsie:) Tak mi się spodobała, że została. Kosmetyki robię od kilku lat. Najpierw oczywiście robiłam dla siebie, później dla rodziny i przyjaciół. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że takie produkty oprócz tego, że są naturalne, są dużo skuteczniejsze niż te kupowane w drogerii.

Wcześniej przez kilka lat pracowałam w aptece (z wykształcenia jestem farmaceutą) i wiem, że jest duży problem, żeby kupić, zwłaszcza stacjonarnie, produkty, które nie zawierają szkodliwych substancji. Nawet emolienty zawierają dużo szkodliwej parafiny. Dlatego postanowiłam wprowadzić na rynek produkty, które będą zdrowe i skuteczne i do tego w przystępnej cenie, żeby każdy mógł spróbować i zbaczyć różnicę.


  1. Czy przed założeniem marki MYDLAMO miałaś doświadczenie w prowadzeniu swojej firmy? Czy były jakieś problemy na początku?

Nigdy wcześniej nie prowadziłam własnej firmy. Na szczęście mam dobrą księgową, która od początku ogarnia mi całą papierologię:) Najtrudniejsze tak naprawdę, było dopracowanie receptur i dobranie zapachów kosmetyków, które byłyby w miarę uniwersalne. Do tej pory opracowanie receptury na papierze zajmuję odrobinę czasu, później zrobienie jej w pracowni i kilka (kilkanaście) przeróbek a później wybieranie zapachu…i tu zaczynają się schody i spędza mi to sen z powiek:)


  1. Skąd czerpiesz pomysły na nowe produkty, na ich składy i wygląd?

Pomysłów mam bardzo dużo, tylko problem w tym, które wybrać. Wprowadzenie nowego produktu na rynek to nie takie hop siup. Trwa to zazwyczaj sporo czasu i kosztuje sporo pięniędzy.
Zazwyczaj to ludzie, znajomi, klienci podrzucają mi pomysły. Pierwsze wymyśliłam sama. Chciałam, żeby było to produkty o prostym ale dobrym składzie, tak żeby nawet małe dzieci z AZS i alergiamy mogły je stosować i żeby im pomagały. Następne na prośbę znajomych były już zapachowe:)


  1. Jakie jest Twoje marzenie zawodowe? Sklep stacjonarny, nowe produkty, sprzęty, a może coś innego?

Marzy mi się, żeby moje produkty były rozpoznawane, jako te dla wrażliwców, żeby każdy wiedział, że są w ogóle takie produkty. Oczywiście mam milion pomysłów dziennie na nowe produkty. Mam nadzieję, że systematycznie uda mi się wprowadzać je w życie. Największym marzeniem jeżeli chodzi o produkty są kremy do twarzy i szampony. Ale jeszcze dużo pracy przede mną, żeby stworzyć idealne receptury i zarejestrować je. Nowe sprzęty jak najbardziej ale to już nie marzenie tylko konieczność. Te, które mam teraz, nie wytrzymają zbyt długo tak intensywnej pracy:)


  1. Czy pamiętasz swój pierwszy ręcznie zrobiony kosmetyk? Co to było?

Pierwsze były maści robione w aptece, ale to chyba się nie liczy:) Pierwszym samodzielnie zrobionym domowym kosmetykiem był peeling cukrowy, który zrobiłam na prezent świąteczny dla kuzynki i okazał się strzałem w dziesiątkę. Później zaczęłam się uczyć robić kremy do twarzy. Poznawałam właściwości różnych olejów, emulgatorów i innych dodatków. Mydła nauczyłam się robić na kursie Zielarz- Fitoterapeuta w Instytucie Medycyny Klasztornej w Katowicach. Tam też sporo się nauczyłam o właściwościach ziół.

 


Zajrzyj TUTAJ i zapoznaj się z całym asortymentem MYDLAMO 🙂