Analizujemy składy, WSZYSTKIE POSTY

NACOMI – Maseczki algowe

Kiedy za oknem wiatr, deszcz, a za moment pewnie mróz i śnieg, ze szczególnej pielęgnacji twarzy nie należy rezygnować. Właściwie to warto ją wzmocnić! Z tego powodu w edycji listopadowej Naturalnie z Pudełka umieściliśmy produkty głównie do ochrony i kosmetyki twarzy. Jednym z nich były maseczki algowe od polskiej marki Nacomi. W naszych pudełkach zawitały trzy rodzaje masek:

Każda z nich o pojemności 100 ml (42 g) i wartości około 20 zł została zamknięta w formie proszku w okrągłym pojemniczku.

Czym słyną algi? Dlaczego właśnie wybraliśmy te maseczki? Otóż algi stosowane są w kosmetyce już od bardzo dawna. Dogłębnie nawilżają, oczyszczają i regenerują zmęczoną skórę, dodatkowo eliminują przebarwienia i zmniejszają widoczność blizn. Naturalne algi zawierają rutynę i estynę, które wzmacniają naczynia krwionośne, dzięki czemu te stają się bardziej odporne na zmiany temperatury i wilgotności. W swoim składzie zawierają proteiny, witaminy A, B i E, mnóstwo minerałów: wapń, cynk (ważny w składzie szczególnie dla osób, które walczą z wypryskami i trądzikiem, gdyż koi on procesy zapalne), potas i fosfor. Za redukcję blizn i odnowę komórek odpowiada prowitamina A. Regularne stosowanie kosmetyków na bazie alg widocznie odmładza skórę.

A jak stosować ? Producent podpowiada:

Maska algowa oliwkowa przeznaczona jest do pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień.

Maska algowa żurawinowa przeznaczona jest do pielęgnacji skóry z problemami naczynkowymi oraz wrażliwej i skłonnej do podrażnień.

Maska algowa z olejkiem rumiankowym przeznaczona jest do pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień.

Należy je stosować ok. 2 razy w tygodniu, nakładając na skórę twarzy i inne problematyczne miejsca, np. na dekolt lub plecy. Maska Algowa Nacomi jest w formie proszku – aby nałożyć ją na skórę, uprzednio należy rozrobić niewielką ilość (ok. 20 g) z przegotowaną, letnią wodą, mieszając aż do uzyskania jednolitej masy. Maskę należy nałożyć na skórę twarzy i trzymać ok. 20/30 minut. Gdy wyschnie, maskę można delikatnie ściągnąć w postaci jednego, sprężystego płatu.

Maseczką, którą miałam przyjemność testować, była maseczka nawilżająca.

Jej skład przedstawia się następująco:
Diatomaceous Earth – ziemia okrzemkowa
Algin – algi
Clacium Sulfate Hydrate – siarczan wapnia
Tetrasodium Pyrophosphate – pirofosforan sodu reguluje pH skóry
Olea Europea (Olive) Fruit Oil – oliwa z oliwek
Olea Europea (Olive) Leaf Powder – ekstrakt z liści oliwnych
Silica – krzemionka
Iron Oxides – tlenek żelaza posiada właściwości regenerujące i nawilżające.

nacomi
Moja skóra bardzo dobrze zareagowała na działanie maseczki. Zaobserwowałam wyraźne oczyszczenie skóry, ale przede wszystkim złagodzenie miejsc szczególnie wrażliwych, którymi u mnie są policzki. To było cudowne uczucie i super efekt, bo skóra miała jednolity kolor, brak zaczerwienionych miejsc. I co mnie zaskoczyło?

Maseczka tak wspaniale nawilżyła moją skórę, że zrezygnowałam z nakładania na noc jakiegokolwiek kosmetyku! Czułam, że zupełnie tego nie potrzebuję. Skóra była gładka, sprężysta i nawilżona. Z rad, jakie chcę Wam przekazać, to uwaga przy sporządzaniu maseczki. Ważne, aby dobrze rozmieszać proszek i stworzyć jednolitą masę. Osobiście potrzebowałam dużo mniej maseczki niż zaleca producent. Użyłam maksymalnie 10 g proszku na jeden raz i w zupełności wystarczyło mi to na pokrycie twarzy oraz szyi i dekoltu. Na swoją skórę nałożyłam dość grubą warstwę maseczki, dzięki czemu łatwo mogłam ją zdjąć za pomocą jednolitego płata.

Jestem ciekawa Waszych obserwacji po zastosowaniu maseczek algowych od Nacomi. Jak to było u Was? Spodobały się Wam? Jaki miałyście rodzaj maseczki? 🙂

IMG_2150


IMG_2117INCI: Diatomaceous Earth, Algin, Clacium Sulfate Hydrate, Tetrasodium Pyrophosphate, Olea Europea (Olive) Fruit Oil, Olea Europea (Olive) Leaf Powder, Silica, Iron Oxides