Parafina – dlaczego jej unikam i w jakich kosmetykach się znajduje?

Parafina jest pochodną ropy naftowej i powstaje w procesie jej destylacji. Może przybierać formę płynną, miękką lub twardą. Po nałożeniu kosmetyku z jej zawartością, na skórze powstaje trudna do usunięcia powłoka, nieprzepuszczalna dla wody i gazów.  Naturalne oddychanie skóry jest uniemożliwione, choć sama skóra wydaje się być wygładzona i miękka.  Jest to jednak złudzenie. W rzeczywistości parafina może powodować wiele negatywnych skutków. Uważać na nią powinny zwłaszcza właścicielki cery tłustej i skłonnej do zapychania. Parafina:

  • Wzmaga powstawanie zaskórników i zmian trądzikowych,
  • Zwiększa wrażliwość skóry na działanie promieni słonecznych,
  • Przyczynia się do przedwczesnego starzenia się skóry poprzez kumulację w skórze toksycznych produktów przemiany materii,
  • Choć sama nie jest alergenem, to jednak wpływa na tworzenie się szkodliwych zmian skórnych związanych z intensywnym rozwojem bakterii beztlenowych.

Parafina nie ma żadnych właściwości odżywczych, w przeciwieństwie do olei roślinnych.

Parafina nie jedno ma imię… W składach kosmetyków znajdziemy ją pod poniższymi nazwami:

  • Parrafinum Liquidum
  • Paraffin
  • Isoparaffin
  • Paraffin Oil
  • Synthetic Wax

A oto przykłady znanych kosmetyków, których, ze względu na zawartość parafiny w składzie, nie polecam, a przynajmniej zachęcam do świadomej decyzji dotyczącej ich stosowania:

 

 

40614_34237_360_350 new_dax_sun_24_f4_krem_ochronny_do_twarzy_spf50_50ml i-mixa-balsam-do-ciala-regeneracja-400-ml 220_01_2559
5901045069159a

5024_29619_1280_720
i-vichy-idealia-krem-do-twarzy-skora-sucha-50ml

 

green-pharmacy-odswiezajacy-krem-do-twarzy-z-nagietkiem-150-ml-b-iext43169737

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lista kosmetyków, w składzie których widnieje pochodna ropy naftowej, jest oczywiście dłuuuga… 🙁

Czy wiedziałyście, że parafina jest tak powszechnie stosowana w kosmetykach?


			
  • Kiedyś nie zwracałam uwagi na składy, potem zaczęłam je poznawać i parafina była jednym z tych pierwszych. Odkryłam, że mi szkodzi podczas pielęgnacji twarzy i choć mam w zapasie kilka (na szczęście jest ich już dość mało) kosmetyków z nią w składzie, podczas zakupów przeglądam składy i nie wybieram tych, które mają parafinę – szczególnie na początku. Nic wartościowego nie daje, a przez to, że nie pozwala skórze oddychać, tworzą się zaskórniki i pryszcze :/ szkoda, że w dalszym ciągu jest popularna, ale no cóż… w końcu to chyba najtańszy olej…

  • O nie, a ja ostatnio kupiłam ten krem z Green Pharmacy… Kurcze, skusiła mnie niska cena za całkiem sporo produktu, no i dałam się nabrać na ten wygląd „naturalnego” produktu… Co teraz z nim zrobić? Nie wyrzucę nowego kosmetyku, ale co do używania też nie jestem przekonana…

    • Mari

      Może wykorzystaj krem na inne partie ciała? np. na nogi, ale nie zapychaj się nim na twarzy,aby sobie nie zaszkodzić. Myślę,że nie wiele z nas dało się tak nabrać i to nie jeden raz.