Wademekum, WSZYSTKIE POSTY

Ministerstwo Dobrego Mydła – olej z orzechów laskowych, olej z pestek śliwki i olej z nasion malin

Ministerstwo Dobrego Mydła to polska firma, którą bardzo dobrze znają subskrybentki Naturalnie z Pudełka, ponieważ już dwa razy ich produkty gościły w pudełkach. W sierpniu było to mydło, a w lutym półkula kąpielowa.

MDM jest małą rodzinną firmą, która powstała z pasji. Siostry – Ula i Ania wkładają całe serce w tworzenie nowych receptur i rozwijanie swojego biznesu. Uwielbiam podglądać dziewczyny na Facebook’u 😉 Jednak Ministerstwo to nie tylko mydła i kule do kąpieli. To również balsamy i surowce kosmetyczne – hydrolaty i oleje.

Ministerstwo Dobrego Mydła Naturalnie z Pudełka oleje

Ja skusiłam się na trzy oleje – z orzechów laskowych, z pestek śliwki i z nasion malin. Oleje zamknięte są w ciemnobrązowych butelkach z minimalistyczną, białą etykietą. Opakowania są piękne! Każda z butelek posiada pipetę, dzięki której olej się nie zmarnuje – łatwo możemy zaaplikować dowolną ilość produktu. Poniżej przeczytacie kilka słów o każdym z nich 🙂

Olej z pestek śliwki

IMG_1223

Olej zamknięty jest w butelce o pojemności 30 ml, kosztuje 18,00zł. Termin ważności to grudzień 2017r., kraj pochodzenia Francja. Wytłaczany jest mechanicznie i jest nierafinowany.

Bogaty w kwas oleinowy, linolowy, wit. E i antyoksydanty fantastycznie nawilża i odbudowuje uszkodzony naskórek. Idealnie koi i przynosi ulgę skórze suchej  i podrażnionej odbudowując płaszcz lipidowy skóry chroni ją przed utratą wody i działaniem czynników zewnętrznych. Jest również idealnym olejem do pielęgnacji skóry tłustej i zanieczyszczonej ze skłonnością do wyprysków. Regulując procesy zachodzące w gruczołach łojowych znacznie zmniejsza niedoskonałości.

Olej z nasion śliwki to zdecydowanie mój ulubiony olej z całej trójki. Nie spotkałam się wcześniej z tak pięknie pachnącym produktem. Pachnie marcepanem, a jego zapach długo utrzymuje się na skórze. Używanie go to dla mnie czysta przyjemność. Dodaję go często do kremów. Skóra jest nawilżona, odżywiona, a niedoskonałości faktycznie zmniejszają się przy regularnym stosowaniu.

Olej z orzechów laskowych


Olej zamknięty jest w butelce o pojemności 50 ml, kosztuje 18,00zł. Termin ważności to listopad 2017r., kraj pochodzenia Francja.

Olej z orzeszków laskowych zaliczany jest do grupy tzw. „suchych” olejów. Wchłania się szybko nie pozostawiając po sobie tłustej warstwy jest dzięki temu wdzięcznym olejem do stosowania na skórę twarzy. Bogaty w witaminy E i A ma działanie antyoksydacyjne, regeneruje i uelastycznia naskórek odbudowując barierę ochronną skóry co znacząco wpływa na jej stopień nawilżenia.

 

Olej z orzechów laskowych sprawdza się u mnie idealnie pod makijaż. Stosuję go albo solo albo z TYM kremem. Cera mniej się przetłuszcza, a makijaż trzyma się bardzo dobrze. No i ten zapach…mmm… Ciężko opisać, to trzeba samemu sprawdzić 🙂

Olej z nasion malin

Olej zamknięty jest w butelce o pojemności 30 ml, kosztuje 21,00zł. Termin ważności to sierpień 2016r., kraj pochodzenia Kanada.

Jako doskonały antyoksydant łagodzi, uelastycznia i odbudowuje uszkodzoną warstwę naskórka. Z uwagi na dużą koncentrację wit E i A wysoko ceniony jest również przez osoby zmagające się z problemami skórnymi. Nie zatyka porów a dzięki właściwościom antybakteryjnym i przeciwzapalnym zapobiega powstawaniu zaskórników i krostek jednocześnie dbając o odpowiednie nawilżenie skóry. Wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe, wspomaga proces tworzenia elastyny i kolagenu.
Stanowi naturalny filtr przeciwsłoneczny.

 

Olej malinowy kupiłam głównie z myślą o tym, żeby dodawać go do kremów jako naturalny filtr przeciwsłoneczny. Tak jak olej z orzechów idealnie sprawdza się pod makijaż. Jest bardzo wydajny dlatego też postanowiłam używać go do pielęgnacji paznokci i skórek wokół paznokci. Niestety robię to nieregularnie, więc ciężko jest mi ocenić jego działanie 🙁

Podsumowanie

Niby zwykłe oleje, a jednak. Piękne opakowania, zapachy, działanie i magia Ministerstwa Dobrego Mydła sprawiają, że używanie tych surowców to czysta przyjemność. Każdy produkt tej polskiej firmy sprawdził się u mnie i z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne 🙂 Następnym razem skuszę się na hydrolat i wiem, że się nie zawiodę 🙂