[Porównujemy składy] Nivea Creme vs Bambino

porownujemy nivea bambino

Jakiś czas temu na naszym Facebook’u dużą popularnością cieszył się wpis z krótką analizą składu popularnego kremu (LINK). Wiele z Was pytało o inny podobny krem – Bambino. Dlatego dzisiaj zrobiliśmy porównanie obu produktów – Nivea Creme oraz Bambino Krem Ochronny. Oba kosmetyki są powszechnie dostępne i mają bardzo zbliżone ceny. Jesteście ciekawe jakie mają składy? Odpowiedź poniżej 🙂

Zaczniemy od obietnic producentów:

„NIVEA® creme sprawia, że Twoja skóra staje się świeża, gładka i zadbana. Zawiera wyjątkowy składnik – EUCERIT – który nawilża skórę i regeneruje jej warstwę lipidową. NIVEA creme nie zawiera środków konserwujących, dzięki czemu pielęgnuje w naturalny sposób. Doskonale nadaje się do codziennej pielęgnacji. „

 

„Krem ochronny BAMBINO. Do twarzy, ciała i pupy. Krem ochronny jest szczególnie delikatnym produktem do codziennej ochrony wrażliwej skóry niemowląt i dzieci. Dzięki zawartości tlenku cynku, talku i olejków mineralnych zapobiega powstawaniu stanów zapalnych oraz skutecznie łagodzi wszelkie podrażnienia skóry. Tlenek cynku dodatkowo sprawia, że krem chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych: wiatru, zimnego i suchego powietrza oraz promieni słonecznych (faktor 4). Nie zawiera konserwantów ani barwników.”

Producenci zapewniają, że kremy idealnie sprawdzą się w codziennej pielęgnacji. Krem Nivea ma nawilżać i regenerować skórę, a krem Bambino – chronić skórę i łagodzić podrażnienia.

Porównanie składów

Przyjrzyjmy się dokładnie liście składników obu produktów:

sklady

Na pierwszy rzut oka widzimy, że skład kremu Nivea jest znacznie dłuższy niż kremu Bambino. W tym pierwszym jest 21, a w drugim 14 składników.

Krem Nivea ma dłuższy skład, ale znajdziemy w nim 7 składników, które są składnikami olejków eterycznych – Limonene, Geraniol, Hydroxycitronellal, Linalool, Citronellol, Benzyl Benzoate, Cinnamyl Alcohol 🙂

Aż 7 składników jest takich samych w obu produktach (Aqua, Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Glycerin, Lanolin Alcohol, Magnesium Sulfate, Parfum).

Oba kremy są oparte na pochodnych ropy naftowej (Nivea – Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Paraffin, Bambino – Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Ceresin), które są bardzo wysoko w składzie. Parafina tworzy na twarzy film i sprawia mylne wrażenie wygładzonej cery. Niestety taka warstwa powoduje, że składniki aktywne nie docierają i nie odżywiają skóry, przyczynia się do powstania zaskórników, hamuje procesy wymiany gazowej, sprzyja rozwojowi bakterii beztlenowych. Skóra pod taką warstwą się „poci”.

Parafina ma też jednak zwolenników. Niewiele składników kosmetycznych sprawdza się tak dobrze w bardzo niskich temperaturach, ponieważ tworzy na skórze nieprzepuszczalną warstwę.

Ani w kremie Nivea ani w kremie Bambino nie znajdziemy naturalnych olejków czy ekstraktów. Na plus w pierwszym kremie jest obecność gliceryny (nawilża) oraz panthenolu (nawilża, łagodzi), a w drugim gliceryny, tlenku cynku (działanie przeciwbakteryjne, łagodzi podrażnienia skóry) i witaminy E (Tocopheryl Acetate – wygładza, nawilża, koi i łagodzi skórę, hamuje procesy starzenia skóry).

W kremie Nivea jest szkodliwa sól aluminium (Aluminum Stearates).

Podsumowanie

Same widzicie, że krem Nivea i krem Bambino mają bardzo podobne składy. Niestety w obu produktach znajdziemy przede wszystkim pochodne ropy naftowej, pozostałe składniki to tylko dodatek 🙁 W kremach nie ma konserwantów i sztucznych barwników. Obecność Aluminum Stearates według mnie całkowicie dyskwalifikuje krem Nivea. Jeśli miałabym wybierać to zdecydowanie skłaniałabym się w stronę kremu Bambino – ale zdecydowanie nie do pielęgnacji twarzy.

Używacie jednego z tych kremów? 🙂

  • Też wolę Bambino i jak już – to do ust, by pół godzinki przed wyjściem z domu zabezpieczyć usta przed zimnem 🙂

  • Znam oba, leżą sobie w szufladzie i obu tak samo nie używam, a raczej używam sporadycznie. Nivea nakładam czasem na stopy na noc, po uprzednim wsmarowaniu w skórę lepszego kremu, robię w ten sposób coś w stylu zabiegu parafinowego. Bambino baaardzo rzadko nakładam na usta. Nie planuję kolejnych zakupów i z przerażeniem czytałam porady dla dziewczyn z tłustą cerą, aby te kremy nakładać na twarz…

  • Kiedyś były u mnie częstym gościem. Od czasu, kiedy patrzę uważniej na skład już nie.

  • Nivea klasyczny jest u mnie gościem i czasem się przydaje, chociażby do dłoni i po zabiegach depilacji. Bambino nigdy nie lubiłam.

  • Astryda Astryda

    nie uzywam kremow od 10 lat …..mam 40 lat i obserwuje siebie , bez kremow skora wytwarza wiecej warstwy ochronnej , co powoduje mniej zmarszczek….